Little Christmas Elves # 3 testowanie wzoru Chagi KONIEC

No i jest ! Świąteczny Elf. Tadddaaaam! :) 
Po raz pierwszy wyhaftowałam obrazek od A do Z, bez przerywników, bez skoków w bok, szukania innych atrakcji ;) Tak bardzo byłam ciekawa efektu końcowego, że zwyczajnie Dziadunia nie byłam w stanie zostawić. Zapraszam na relację z mojego pierwszego (i mam nadzieję nie ostatniego) testowania wzoru autorstwa Chagi.
Wzór nie tak duży, bo haftowany na płótnie 32ct ma wymiary ok 18 x 15 cm. Ale mnogość detali znajdujących się na nim jest imponująca. 

Wzór zatem nie może nużyć. Haftując tego Elfika po prostu się nie nudzi :) A to również za sprawą różnorakich technik i dodatków zastosowanych we wzorze. I tak: szpulki nici zostały wyhaftowane ściegiem płaskim, futerko ze stroju Mikołaja zostało napuszone, dzięki wyszczotkowaniu nici specjalnej Wisper. (coś a la Lana). Zostały dodane 2 metalowe dzwoneczki, oraz metalowy koralik w saszetce przypiętej do paska a w ręce Elfika mieni się prawdziwa igła :)
Proszę wybaczyć ilość zdjęć, ale całość pracy obliguje do tego, aby pokazać tego świątecznego Elfa z kadżej strony :)
Dane techniczne:
- płótno Belfast 7033, kolor marmurkowy
-nici DMC zwykłe i metalizowane oraz nić specjalna Wisper kolor biały
-krzyżyki, pół krzyżyki, ćwierć i petit haftowane dwoma nitkami
-metalowy koralik
-metalowe dzwoneczki
-igła
- wymiar haftu: ok 18 x 15 cm

No nie będę udawać i przyznam od razu, że ja jestem zachwycona tą pracą :) Zarówno samym haftem jak i współpracą z autorką wzoru :) Pełna profeska. Aga ma oko jak sokół! Każdy brak milimetrowego nawet konturku był od razu zauważony :) Nic nie umknęło. Zatem Chago- serdeczne dzięki no i....mam nadzieję, że skusisz się jeszcze na jakiś elfi wzorek :)

Uściski!

P.S. Dla porządku, etap #2 postępów nad Elfem do podglądnięcia TUTAJ.








Figi z żukiem

Krótko po zakończeniu mojej przygody z Pigwą <-klik, znów odwiedziłam sklep Volkowej i kupiłam wzór fig. Kto towarzyszy figom- wiadomo. Tym razem niespodzianki nie będzie, bo prace Pani Volkowej stały się już całkiem znane w naszym blogowym świecie. To chrząszcz. Piękny, dorodny, ciemny i tłuściutki :)
Ten wzór również został opracowany na podstawie malunku Giovanny Garzoni (kopia obrazu do podglądnięcia tu <-klik). Schemat do łatwych nie należy, podobnie jak pigwa. Dlatego też postanowiłam chwilę odpocząć i o ile będzie to możliwe w Nowym Roku zacząć pracę. Spełniło się- pierwsze krzyżyki postawione. Żywa natura jest. Oto chrząszcz :)
 I tym razem postawiłam na Murano, ze względu na prosty splot i sztywniejszą niż Belfast fakturę płótna. W zasadzie przy takiej ilości ćwierć krzyżyków, małych kryżyków i backstichy jakie są w tym wzorze, powinnam użyć Lindy 27 ct. Ale chcę zachować proporcje  między wyhaftowaną pigwą a figami. Wszak może się zdarzyć, że obydwa obrazy będą wisieć obok siebie. A haftując na Lindzie, krzyżyki będą całkiem słusznej wielkości. Lubię jej używać, ale w mniejszych obrazkach.
Pracy zatem nad wzorem mam co najmniej na kolejne kilka(naście) miesięcy. Być może finał na początek tegorocznej jesieni się uda ? Kto to wie....tylko Góra:)

A rozbierając wczoraj choinkę znaleźliśmy malutkiego chrząszcza:) Tak akurat spasował.


 Następnym razem będzie prezentacja gotowego elfa świątecznego, a tymczasem zapraszam do CHAGI, na relację z drugiego etapu wyszywania tego uroczego skrzacika :)


Uściski!

Little Christmas Elves # 1 testowanie wzoru Chagi

Mikołaj, Gwiazdor, Aniołek i reszta ekipy roznoszącej prezenty raz w roku ma teraz labę. W styczniu i lutym- sezonie ogórkowym chłopaki odpoczywają, a w tym czasie małe pracowite elfy, dzielnie reperują im ubranka. Właśnie takiego elfa spotkała Chaga <-klik na jednej z ilustracji J.B. Monge. To ten sam ilustrator, który stworzył rysunki do większości wzorów Nimue, czyli np.zimorodka, sikorek czy zająca. 
I ja dostąpiłam zaszczytu przetestowania gotowego wzoru tego uroczego elfa z krótkimi nóżkami :D Ago dzięki :)
Jako, że elfy i inne magiczne stworzonka uwielbiam haftować, a dawno niczego uszo-elfiego u mnie  nie było, porzuciłam wszystko inne i tak oto wyłoniła się głowa z tułowiem.
Wzór nie jest duży, ma 114 na 95 krzyżyków, ale jest całkiem pracochłonny. Jak widać poniżej na oryginalnej ilustracji, obrazek ma dość dużo detali, drobnych elementów które na pewno projektantce sprawy nie ułatwiały.
W związku z taką szczegółową drobnicą, w schemacie pojawiają się małe, ćwierć i tzw. chude krzyżyki. Ale dzięki temu, po dodaniu konturów wyszywany obrazek nabiera efektu niemal realnej ilustracji. Dlatego też backstiche staram się wyszywać na bieżąco :)
źródło zdjęcia<-klik
Prawda, że rozczula ? Szczególnie, że to facet z igłą w ręce ;)
Do następnego!
Uściski!

Winter Witch # koniec

Have a magic winter! Oj jak bardzo chciałabym wykrzyczeć te słowa, widząc za oknem biały puch. Końcem listopada, kiedy zabieliły się na moment moje okolice, byłam pełna nadziei na to, że Święta Bożego Narodzenia będą białe i mroźne. Takie jak kiedyś. Cóż...Pewnie lato będzie krótkie (tfu, tfu)
Postanowiłam więc nie czekać na prawdziwą zimę, aby podkreślić urodę i klimat obrazka. Klimat, bo jest na nim prawie wszystko co tygrysy zimową porą lubią najbardziej; są książki, robótki, herbatka, łakocie a nawet Mruczanda w postaci kocurków. Dość długo trwała praca nad tym haftem, bo w międzyczasie wskakiwały inne bardzo ważne rzeczy na tamborek, aż w końcu nadeszło lato i nie po drodze było mi z haftowaniem śnieżku. Dopiero tej jesieni wróciłam do niego ponownie.
Haft do najprostszych nie należał, chociaż nie było w nim ani ćwierć krzyżyków, ani petitków, ani innych udziwnień, ale mnogość kolorów spora i podobnie jak w przypadku Wiedźmy Wiosennej (klik) jak i Wiedźmy Jesiennej (klik) ilość konturów była niemała. 
Sporo było przyszywania koralików, w czym kompletnie nie mam wprawy i średnio to lubię. I zupełnie średnio mi to wychodzi. Miałam nawet niecny plan zastąpić czerwone koraliki supełkami, ale grona jednak nie wyglądałyby tak dostojnie jak teraz :) Zostało więc jak w oryginale i jest jak jest ;)
Obrazek dostał ramę, w którą ubrane były również dwie poprzednie Wiedźmy. Jak wspominałam kiedyś, panienki zmieniać się będą sezonowo na ścianie, z racji braku wystarczającej ilości ścian :) A sama rama do tych trzech haftów pasuje idealnie.
Z serii 4 Wiedźm rysowanych przez Julię Selinę a przerobionych na wzory przez Ekatarinę Gafenko, została mi do wyhaftowania tylko Letnia Panna. Wzór pojawił się końcem sierpnia, ale póki co nie zdecydowałam jeszcze czy go wyhaftować czy nie :) Być może bliżej lata się skuszę.. kto wie..
Dane techniczne:
materiał: len belfast 32 ct, kolor naturalny
nici Dmc (45 kolorów) i koraliki Mill Hill
wymiary gotowego haftu: 27 x 20 cm
***
Mam nadzieję, że Święta mijają Wam w pięknej rodzinnej atmosferze. Z tego miejsca chcę bardzo podziękować za wszystkie życzenia i cudowne kartki Basi, Ani i Asi :) <3 Dziękuję Dziewczyny.

A w związku z nadchodzącym Nowym Rokiem, życzę Wam kochani, wszystkiego co najlepsze. Samych dobrych dni.
Uściski!



Miś Pilot # Koniec

Nie lubię monotonni na blogu. Lubię wymiennie pokazywać nad czym pracuję, lub co skończyłam. Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :)  
W najbliższym czasie chciałam pokazać Wam ukończoną Zimową Wiedźmę. Ale uparła się baba (czyli ja), że zdjęcia zrobi ze śniegiem. No właśnie... Ja śnieżku dawno nie widziałam i z tego co wiem jeszcze mogę troszkę poczekać. W związku z czym dzisiaj monotonnie (i nieświątecznie), bo znów Miś Antek, za to ukończony :) 
Praca nad tym haftem trwała bardzo krótko, bo w zaledwie kilka wieczorów... a raczej nocy. Haftowałam go na płótnie Linda w kolorze perłowoszarym. Fajnie się komponuje ze stonowanymi kolorami Miśka. Wymiary to około 11 na 21 cm. Obrazek już wisi nad łóżkami Chłopców.
Aby zrobić jako takie zdjęcia w domu, rozłożyłam się z tłem fotograficznym w dużym pokoju przed oknem. A skoro tło, to i dzieci na nim. A skoro dzieci, to akcja musiała być szybka no i oczywiście chłopcy musieli zostać również sfotografowani :)
Zrobiłam około 260 zdjęć, z czego około 60 to zdjęcia Miśka, reszta moich Chłopców.  I tylko na jednym jedynym zdjęciu udało się, że te moje Cudy patrzyły w jedną stronę i nie uciekały z kadru :)
I tym retro akcentem żegnam się z Wami życząc spokojnego tygodnia. Pamiętajcie, że okna i kurze nie są ważne :)
Uściski!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...